Dziś mam dla was kilka nowości. Na początek srebrno-grafitowe cudaki z holograficznym brokatem srebrnym i grafitowym. Dołożyłyśmy do tego srebrną nitkę i piegi, a na ostatnich dwóch grafitowe kwadraty i czarne piegi dla przyciemnienia :)
Dużo tego, ale według mnie nie ma efektu przeciążenia.
Teraz coś bardziej klasycznego i zawsze na czasie.
Idealny, nie za długi nie za krótki french panny młodej.
Zrobiony jest na szablonie akrylem i pokryty przezroczystym żelem i nabłyszczaczem z Sunflowera.
<--- A tu uśmiecha się do was Pan Frankenstein :)
Podkład to neonowy róż.
Testowałam ostatnio jak trzyma się brokat po przyklejeniu go na przezroczysty lakier.
Powiem wam, że nie wyszło źle, ale nie może być go za dużo. W stanie nienaruszonym na moim pazurku wytrzymał 3 dni. Byłby jeszcze dłużej gdybym nie zdecydowała się uzupełnić moich pazurków i zrobić wzorka, który jest poniżej.
Jak to oceniacie ? Wiem, wiem, bardzo się świeci, ale co ja poradzę, że jestem jak sroka.
Na koniec ja z Panią Katarzynką :)
Piękny chomiczek i o dziwo grzeczna była :D